BIG CYC – Z PARTYJNYM POZDROWIENIEM

Rok 1990. Polska świeżo zachłysnęła się wolnością, rozkwitał przemyt alkoholu oraz papierosów, można było swobodniej wyjeżdżać za granicę – złote lata dziewięćdziesiąte. Wtedy ze swoim debiutanckim krążkiem – „Z partyjnym pozdrowieniem. 12 hitów w stylu lambada hardcore” – na krajowy rynek wbiła się satyryczna i kontrowersyjna grupa „Big Cyc”. Z charakterystycznymi tekstami Krzysztofa Skiby i głosem Jacka Jędrzejczaka oraz wpadającymi w ucho melodiami kapela namieszała na naszym podwórku (i miesza do dziś).

Utwory zbudowane są ściśle w stylu punk-rockowym, z łamanymi riffami i prostą, ale chwytliwą perkusją. Powiedzenie ‘nie ocenia się książki po okładce’ w tym wypadku nie ma zastosowania – bacznie obserwujący nas Lenin z irokezem na okładce od razu odkrywa w jakim stylu będzie album. Piosenki prowokują nawet dzisiaj, więc łatwo sobie wyobrazić jak oddziaływały w tamtych czasach. Teksty zawierają wiele satyrycznych odniesień do polityki, ustroju, państwa, często odpowiednio zamaskowanych ze względu na cenzurę. Big Cyc opisuje też wymęczone już tematy typu miłość w zupełnie nowy sposób – w tym przypadku uczucie oplecione jest w fekaliowo – klozetowym klimacie. Nie brakuje odniesień do mafii i powszechnego w tamtych czasach przemytu czy czarnego rynku o czym traktuje już pierwsza piosenka „Berlin Zachodni”.

Krążek wniósł świeżość i zupełnie nowe spojrzenie na działalność artystyczną. Niemal wszystkie piosenki są gotowymi hitami, duża część z nich stała się ponadczasowymi klasykami. Nasi faworyci: „Berlin Zachodni”, „Wielka miłość do babci klozetowej” i „Piosenka Góralska”. Ocena: 9/10

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 7.0/10 (2 votes cast)
BIG CYC – Z PARTYJNYM POZDROWIENIEM, 7.0 out of 10 based on 2 ratings

Dodaj komentarz

lub

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Spam Protection by WP-SpamFree Plugin