Lady Pank – TACY SAMI (1988)

Niezmiernie się ucieszyłem kiedy powiedziano mi, że mam zrecenzować płytę Lady Pank, a jeszcze lepiej było kiedy przeczytałem jaką. ‘Tacy Sami’, album wydany w w końcówce komunizmu, przynoszący do naszego kraju powiew ameryki i wolności. Zespół powrócił z zestawem zupełnie nowych brzmień (w tle słychać m.in. syntezatory) ale przede wszystkim zmienił swój styl, wszedł w kulturę pop – rocka. Na książeczce albumowej widnieje cała plejada gwiazd – między innymi: Ciechowski, Hołdys, Skubikowski – których teksty napewno są mocną składową sukcesu wydawnictwa.

Pierwszy numer – ‘Tacy sami’, dokładnie tak samo jak tytuł krążka – niemal z miejsca stał się megahitem, granym w radiach do dziś. Piękny, melodyjny refren z prostym, a tak ważnym przekazem. Po takiej zapowiedzi czas na dosyć nietypowy ‘Oglądamy film’ z prawie rapującym Borysewiczem na zwrotkach. Po tak dziwnym numerze wspaniały ‘John Belushi’ – nawiązanie do amerykańskiego komika znanego głównie z roli w ‘Blues brothers’. Urzekające teksty Hołdysa i przejmujące melodie budują kapitalny klimat utworu – aż trudno uwierzyć, następnym będzie jeszcze większy hit. ‘Mała wojna’ – piękny, niemalże ‘kościelny’ wstęp, do którego stopniowo dołączają się kolejne instrumenty. Balladkowy nastrój z głębszym przesłaniem ubranym w poetyckie słowa musi zrobić wrażenie. ‘Giga Giganci’ – bo tak nazywa się kolejna piosenka – zachwyca swoim prostym, idealnie pasującym rytmem perkusyjnym, melodyjnością oraz oczywiście słowami. W następnym numerze – ‘To co mam’ – wpadamy w smętno – balladowy nastrój, okraszony jak zwykle wpadającym w ucho refrenem, a w tle dogrywa nam jak zwykle melodyjna gitara założyciela grupy. Celowo pomijam kolejny numer, który opiszę na końcu. Poza nim zostały nam jeszcze ‘Ratuj tylko mnie’ z wymownym tekstem Grzegorza Ciechowskiego i ‘bujającym’ rytmem, oraz spokojny ‘Martwy postój’, gdzie Janusz Panasewicz pokazuje dużą część swoje kunsztu wokalnego.

Na koniec zostawiłem największą perełkę albumu, numer wpisany na stałe do Polskiego top 30, a może i nawet top 10. ‘Zostawcie Titanica’ i wszystko jasne. Od pierwszych czterech dźwięków człowiek wie, że ma do czynienia z hitem. Trudno szukać w Polsce tak ‘amerykańskiego’ przeboju. Słowa po raz kolejny napisane przez lidera Republiki do dziś rozbrzmiewają w radiu, na weselach i dyskotekach.

Cały krążek jest perfekcyjny, a utwory można podzielić jedynie na świetne i wybitne. Takim wejściem na polski rynek Lady Pank udowodniło, że pomimo małego kryzysu cały czas ma się dobrze, a co najważniejsze dalej potrafi zaskoczyć słuchaczy wydając ponadczasowe przeboje.

Piotr Król

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
Lady Pank - TACY SAMI (1988), 10.0 out of 10 based on 1 rating

Dodaj komentarz

lub

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Spam Protection by WP-SpamFree Plugin